nieszczesnym, godnym litosci stworzeniem bez przeszłosci.

Ojciec. Tylko on.
- Większy dziób? - krzyknęła Rosę i znowu się rozpłakała.
głosem. - Panno Delacroix? - Gdy dziewczyna ruszyła w jego stronę, zerknął na Fionę i
Ktoś umarł.
- stropiona podniosła rękę do ust - przepraszam, chciałam powiedzieć coś innego. Czy ty...
Alexandra popatrzyła na niego zaskoczona, próbując odgadnąć przyczynę wściekłości.
Dziecko wyciągnęło rączkę z jedzeniem w jego stronę, więc schylił się i wziął je z paluszków małej, a ona uśmiechnęła się, uszczęśliwiona, ukazując dwa nowe ząbki w buzi.
- Czy ona nazywa mnie krową? - spytał Bryce, byle coś powiedzieć.
Chwilę później Lucien wezwał pana Mullinsa i z powrotem zasiadł w fotelu przed
- Znalazłem nową - odparł szorstko. - Chodź ze mną na obiad do Boodle'a.
- Nie mogę.
Bryce opowiedział jej wszystko, o czym ostatnio usłyszał od siostry.
- Wyglądasz cudownie - stwierdziła Rose, siadając na brzegu łóżka. - Dobrze, że
nakazał służącym wyjść. Gdy do niej podszedł, oczy mu błyszczały. - Niebawem wrócę -

94

- Tajny agent - odrzekła cicho.
- Pańska ciotka.
- Okrutnik.

- T - tak, milordzie.

- Zało¿e sie, ¿e mówisz to wszystkim - za¿artowała, choc
Marla miała mgliste wra¿enie, ¿e ju¿ kiedys widziała ten
Zamierzała pojechać do domu i zanurzyć się w basenie, żeby zimna woda uśmierzyła ból mięśni i dokuczliwą

- Nie rozumiem.

które nie dawały jej spokoju, odkad wyszła ze spiaczki. Tak,
kładąc rondelek na ladzie. Zdjęła folię. Kuchnię wypełnił ostry zapach marynaty. Lydia nadziała na widelec sztukę
ciąży albo dziecka. Chociaż znalazła informację o złamanym obojczyku, kiedy miała siedem lat, i o ospie, którą